Jedyna rzecz, którą sprzedają Państwo i wciąż są winni.
Pieniądze wpływają w dniu zakupu karty. Biżuteria wychodzi miesiące później, w innej sprzedaży, często do osoby, która nigdy nie była w Państwa sklepie. Dlatego karta podarunkowa w systemie Gem Logic jest zbudowana jak księga rachunkowa, a nie jak rekord: saldo jest wyliczane na podstawie każdej realizacji, warunki nie mogą być później edytowane, a karta nigdy nie może być usunięta.
Karta podarunkowa to pieniądze, które Pan otrzymał, a za które jeszcze nie dostarczył towaru.
To jedno zdanie decyduje, jak całość musi zostać zbudowana. Pieniądze, które jest się winnym, wymagają salda, którego nikt nie wpisuje ręcznie, historii, której nie da się po cichu poprawić, oraz zapisu, który przetrwa osobę, która kartę wydała. Większość systemów oferuje zamiast tego kod w arkuszu kalkulacyjnym i liczbę, którą ktoś edytuje.
Ma Pan pieniądze i jest Pan winien towar. Dopóki karta nie zostanie wykorzystana, kwota na niej to zobowiązanie, które siedzi w saldzie Pana konta, wyglądając dokładnie jak przychód.
Nie jest przechowywane ani korygowane. To kwota, za którą kartę wydano, pomniejszona o każdą udaną realizację, przeliczana przy każdym zapisie.
Kod, kwota, waluta i data wygaśnięcia są ustalone w momencie wydania i żadna karta nie jest nigdy usuwana. Karta, której już Pan nie honoruje, zostaje dezaktywowana i pozostaje widoczna.
Każda karta to osoba, która ma powód, żeby wejść, zazwyczaj ktoś, kto nigdy wcześniej nie był w Pana sklepie i zazwyczaj wydaje więcej niż kwota na niej.
Kupuje się ją i wydaje przy tej samej ladzie co wszystko inne, na tym samym zamówieniu, jako pozycję, a potem jako metodę płatności. Żadnego drugiego systemu, żadnego oddzielnego logowania, żadnego dostawcy kart, który zabiera procent z Pana własnych pieniędzy.
Trzy sposoby, w jakie karta może powstać — i tylko jeden z nich to prezent.
Ktoś kupuje kartę przy kasie w grudniu. Ktoś dostaje ją, bo naprawa zajęła trzy tygodnie dłużej, niż Państwo obiecali. A ktoś ma u Państwa pieniądze, które wolą Państwo zatrzymać w sklepie: nadpłatę, zwrot albo złoto, które sprzedał rano. Wszystkie trzy scenariusze tworzą ten sam obiekt, który później działa identycznie.
Dodana do zamówienia jako pozycja z zerową stawką VAT, ponieważ podatek należy do tego, co zostanie ostatecznie kupione za kartę. Klient płaci za nią jak za każdy inny produkt, a kod staje się aktywny w momencie potwierdzenia sprzedaży.
Wystawiana samodzielnie na konkurs, akcję promocyjną, zamówienie firmowe lub przeprosiny warte więcej niż telefon. Ten sam obiekt, bez sprzedaży w tle, a historia mówi, kto ją stworzył i kiedy.
Nadpłacone zamówienie, zwrócony produkt czy wykup stają się kartą zamiast gotówką z kasy. Ktoś, kto przyszedł sprzedać łańcuszek, wychodzi z 2280 USD do wydania na rzecz z wystawy — a zaproponowanie nieco więcej w kredycie niż w gotówce opłaca się obu stronom.
Nikt nie chce otrzymać kodu odczytanego przez kasę. Każda karta drukuje się jako odpowiedni voucher z kodem, kwotą, datą ważności i Państwa własną identyfikacją wizualną — wygenerowany w języku, który widnieje w danych kontaktowych klienta. Można wydrukować go przy kasie lub wysłać.
Przy kasie to metoda płatności, nie zagadka.
To właśnie tutaj karty podarunkowe wprawiają sklepy w zakłopotanie. Ktoś przychodzi z kartą, a sprawdzenie salda oznacza telefon, teczkę lub rozmowę z kolegą, którego dzisiaj nie ma. Tutaj karta jest jedną z metod płatności na zamówieniu. Wystarczy wpisać kod lub wybrać kartę klienta, jeśli jest już przypisany do sprzedaży, a kwota zostaje odjęta na ich oczach.
Jeśli zażąda się od karty więcej niż jej saldo, kwota zostaje ograniczona do pozostałej wartości, a reszta trafia na inną metodę płatności. Karta nie może zejść poniżej zera, nie można jej użyć dwa razy ani wykorzystać po dezaktywacji lub upływie terminu ważności.
Większość biżuterii kosztuje więcej niż karta, którą kupiono na ten cel — i o to właśnie chodzi. Karta za $150 do kolczyków za $890 pozostawia $740 na kartę bankową, a obie płatności znajdują się na tym samym zamówieniu.
Użycie złej karty przy złej sprzedaży to codzienność. Wystarczy usunąć płatność, a karta sama się przeliczy, ponieważ saldo nigdy nie było liczbą, którą ktoś musiałby zapamiętać, żeby ją skorygować.
Saldo to nie pole, i nikt nie może go zmienić na swoją korzyść.
To element, który brzmi jak ograniczenie, a w rzeczywistości stanowi sedno produktu. Karta podarunkowa to pieniądze sklepu, a pieniądze sklepu, które każdy użytkownik z loginem może doładować, zmienić lub usunąć, nie są warte wydawania. Kod, kwota, waluta, data ważności i klient są ustalone przy tworzeniu karty. Zmienia się tylko lista realizacji, a saldo to odzwierciedla.
Kod, kwota, waluta, termin ważności, klient oraz sprzedaż, z której pochodzi karta, nie mogą zostać zmienione później. Gdy spróbuje Pan/Pani dokonać zmiany, system wskaże, którego pola Pan/Pani dotyka. Jedyny sposób obejścia tego zabezpieczenia jest świadomy i ścisły: administrator lub ustawienie, które właściciel celowo włącza.
Karta wydana przez pomyłkę, wymieniona lub zgłoszona jako zgubiona jest wyłączana i pozostaje na liście wraz z historią. Usunięcie jej usunęłoby jedyny dowód pobranych pieniędzy — a to właśnie księgowy będzie chciał zobaczyć.
Wydanie, wydrukowanie, realizacja, wyłączenie i ponowne włączenie — wszystko trafia do aktywności karty z informacją kto i kiedy. Gdy klient mówi, że saldo jest nieprawidłowe, odpowiedź znajduje się na karcie, a nie w czyjejś pamięci z marca.
Karty podarunkowe nie są przychodem, dopóki ktoś ich nie wykorzysta.
Grudniowa sprzedaż kart podarunkowych wygląda jak bardzo dobry grudzień. Część z tego to tak naprawdę bardzo dobry styczeń, a niewielka część to w ogóle nic. Różnica między tymi trzema to saldo do wykorzystania — jedna liczba: wszystko wydane minus wszystko zrealizowane. Znajomość tej liczby to różnica między sklepem, który sprzedaje karty podarunkowe, a sklepem, który po cichu pożyczył pieniądze od swoich klientów.
Pieniądze są rzeczywiste i znajdują się na Państwa koncie, ale tak samo zobowiązanie — księgowy będzie chciał je rozdzielić. Jedna liczba, na liście, w dowolnej dacie: co pobrali Państwo, a jeszcze nie dostarczyli. Przekazujcie to co miesiąc, zamiast odtwarzać w marcu.
Karty mogą posiadać datę ważności lub być bezterminowe — wybór należy do Państwa dla każdej karty z osobna, a tam, gdzie ustanowią Państwo termin, przestrzegają Państwo własnych zasad. Moduł po prostu sprawia, że daty są widoczne z wyprzedzeniem, dzięki czemu zbliżająca się data ważności staje się okazją do kontaktu z klientem, a nie niezręczną rozmową przy kasie.
Ktokolwiek wchodzi z kartą w ręku, nigdy wcześniej u Państwa nie kupował. Przychodzi z budżetem już wydanym, zazwyczaj go przekracza, a realizacja karty po raz pierwszy umieszcza go w bazie kontaktów. Do tego właściwie karta służy.
Pieniądz sklepowy łączy kasę, księgi i wykup.
Ile z zeszłorocznego grudnia wciąż leży w czyimś portfelu?
Jeśli odpowiedzią jest pudełko ponumerowanych kart i arkusz kalkulacyjny, proszę umówić się na prezentację. Ustalimy z Państwem format kodu i przeprowadzimy jedną kartę od wystawienia przez kasę i z powrotem.