Skup to ostatnia rzecz w Państwa sklepie wciąż prowadzona na papierze.
Sprzedaż, naprawy, faktury, magazyn — wszystko jest w systemie. Potem ktoś przychodzi z babcinym złotem i wyciąga się wagę, kalkulator i blok paragonów. Gem Logic daje skupowi cztery punkty kontrolne i jeden zapis: klient, przedmioty, tożsamość, pieniądze.
Zakup to sprzedaż odwrócona do góry nogami. Każdy element działa w przeciwnym kierunku.
To Pan ustala cenę, zamiast czytać ją z metki. Towar przybywa, zamiast ubywać. Pieniądze opuszczają firmę, zamiast do niej wpływać. A dokument przestaje być grzecznością wobec klienta i staje się obowiązkiem wobec państwa. Cztery odwrócenia — i kasa fiskalna we wszystkich czterech zawodzi.
Nic do zeskanowania. Kwota wynika z dzisiejszej ceny metalu, wagi na wadze i marży ustalonej raz na każdy metal.
Zapasy rosną, zamiast maleć. To, co przybywa, to albo metal na wagę, albo produkt z ceną odsprzedaży przed nim.
Wypłata, a nie wpływ do kasy. Może wyjść zgodnie z harmonogramem, więcej niż jedną metodą lub jako kredyt, który w ogóle nie opuszcza firmy.
Sprzedaż wymaga paragonu. Zakup wymaga zidentyfikowanego sprzedawcy, daty urodzenia, numeru konta bankowego i dwóch podpisów — tego samego dnia.
Klient stoi przed Panem. Wszystkie cztery kroki odbywają się przy ladzie, podczas gdy czeka, a cztery punkty kontrolne u góry wskazują, na którym Pan jest.
Kwota, którą można wypowiedzieć na głos.
Najtrudniejszy moment przy skupie to pauza: ważenie przedmiotu, liczenie na telefonie, a potem podanie kwoty, której nie da się wyjaśnić na pytanie. Gem Logic wykonuje obliczenia na podstawie aktualnego kursu i marży, a cenę za gram umieszcza w linii obok — to właśnie ta liczba jest przedmiotem dyskusji ze złotnikiem.
Złoto, srebro, platyna i pallad — każdy ma własny procent, ustawiony w konfiguracji w spokojny wtorek. Potem wszyscy przy ladzie skupują na tych samych warunkach, również osoba, która zaczęła w zeszłym tygodniu. Kursy aktualizują się same.
Metal wyceniany jest na podstawie rodziny, próby i wagi. Wszystko inne to produkt: luźny kamień wyceniany ręcznie, używany zegarek przeznaczony do odsprzedaży. Oba znajdują się w tym samym rekordzie z ceną za jednostkę obok.
Kalkulator mówi $2 279,94. Złotnik mówi dwa tysiące dwieście osiemdziesiąt. Ustawienie zaokrągla w górę, nigdy w dół, więc zaokrąglona kwota nigdy nie jest stratą dla klienta.
Drugi ekran skierowany jest do klienta. Widzi, jak waga się pojawia, jak stosowany jest kurs i jak zmienia się suma podczas wprowadzania. To różnica między ofertą a liczbą, która pojawiła się zza lady — i to najtańsze zaufanie, jakie kiedykolwiek Państwo kupią.
Cztery punkty kontrolne — większość skupów czeka na jednym z nich.
Skup nie jest wydarzeniem. Ktoś chce wycenę, ale zostawia pierścionek w domu. Ktoś podpisuje, ale przelew wpływa w czwartek. Majątek spadkowy płatny jest w ciągu trzech tygodni. Punkty kontrolne u góry każdego skupu pokazują, na co on czeka, a lista podaje, ile których Państwo mają.
Wycena się odbyła, towary nie dotarły. Każdy sklep ma trzy takie sprawy w notatniku i zapomina o dwóch. Tu punkt kontrolny "Przedmioty" po prostu nie jest zaznaczony i wyświetla się na liście, którą można przejrzeć w poniedziałek.
Partia za sześć tysięcy dolarów rzadko wychodzi w jednej płatności. Plan ratalny przechowuje raty wraz z ich terminami, więc kwota, którą Pan jest dłużny, i kwota, którą Pan zapłacił, to dwie różne wartości, które rejestr utrzymuje w porządku.
Niezaznaczone pole "Dowód" oznacza: sfotografuj dowód. Niezaznaczone pole "Płatność" oznacza: zapłać. Gdy ktoś dzwoni z pytaniem, gdzie są jego pieniądze, osoba odbierająca może odpowiedzieć, nie będąc przy tym obecna.
Wszystko, czego kontrola żąda, w jednym rekordzie.
Skupowanie używanych przedmiotów od publiczności to najbardziej uregulowana czynność przy ladzie jubilerskiej, a w większości sklepów jest jednocześnie najtrudniejsza do odzyskania: kserokopia w jednym segregatorze, rejestr w szufladzie, zdjęcia w telefonie kogoś. Żadna z tych rzeczy nie jest trudna do okazania. Trudna jest do znalezienia. Tutaj wszystko jest dołączone do zakupu, do którego należy, a licznik mówi: trzy z trzech zrobione.
Sfotografuj dowód tożsamości sprzedawcy na tablecie. Zdjęcie przyłącza się do zakupu i do kontaktu, więc druga wizyta jest szybsza niż pierwsza.
Numer dowodu, data urodzenia i numer konta bankowego — przechowywane w kontakcie zamiast ponownie pytać. Gdy Jacques przychodzi po raz czwarty, formularz jest już wypełniony.
Każdy przedmiot w zakupie posiada własne zdjęcie, zrobione w chwili przybycia. Trzy tygodnie później nie ma wątpliwości, który łańcuszek był którym.
Wpisy w księdze policyjnej i przekazy od dostawcy są dołączone do zakupu, a funkcja Utwórz dokument generuje do nich potrzebną dokumentację. Przechowywane w miejscu, gdzie można je odnaleźć.
Jedno kliknięcie, by oznaczyć paczkę z przedmiotami — dzięki temu torebka na stanowisku pozostanie rozpoznawalna, gdy Państwo do niej wrócą.
Każdy zakup od jednej osoby — w jej karcie kontaktu. Cztery wizyty w miesiącu to wzorzec — lepiej go zobaczyć, niż polegać na pamięci.
Obie strony podpisują na ekranie, póki towar jest na ladzie. Nikt nie drukuje formularza, by go podpisać, a potem skanuje z powrotem — właśnie dlatego podpisy giną.
Skan znajduje się przy zakupie, za uprawnieniem — nie w folderze współdzielonym, otwarty u czterech osób. Każdy zakup rejestruje też, kto go dokonał, więc wycena, której nikt nie chce się podpisać, nie może mieć miejsca.
To, co Państwo kupili, to zapas — po koszcie, który można udowodnić.
Większość systemów traktuje skup jak sprawę załatwioną z chwilą, gdy klient wychodzi z pieniędzmi. Ciekawe zaczyna się dopiero wtedy. Te gramy to najtańszy towar w sklepie, a to, ile się na nich zarobi, zależy całkowicie od wiedzy o ich koszcie.
Przesyłka jest już pogrupowana według rodziny, próby i wagi, więc to, co Państwo wysyłają, to znana kwota, a nie ta, którą poznają po otrzymaniu rozliczenia. Gdy rozliczenie dotrze, będą mogli Państwo zobaczyć, ile zarobił dany miesiąc.
Sztuka, której wartość w całości przewyższa wartość po przetopieniu, trafia jako produkt i zachowuje cenę zakupu jako koszt. Kupiona za 2 400 USD, sprzedana za 3 950 USD — i te 1 550 USD to marża, a nie wrażenie.
Zakupy metali to raport według rodziny, próby i wagi, filtrowany według daty lub klienta. Uruchamiając go co miesiąc, Państwa koszt za gram staje się trendem zamiast anegdotą.
Wypłata to nie zwrot, i nie musi wyjść jednorazowo.
Przelew bankowy dla wszystkiego o większej wartości, na konto już zapisane w kontakcie sprzedającego. Gotówka tylko tam, gdzie przepisy nadal dopuszczają gotówkę przy zakupie metalu od osoby prywatnej. Dwie metody przy jednym zakupie, jeśli tak się stało, według harmonogramu, jeśli suma jest duża, oraz przeciw sprzedaży, jeśli stary pierścionek opłaca nowy. Metoda płatności należy do dokumentacji, ponieważ podczas kontroli to, jak Państwo zapłacili, ma takie samo znaczenie jak to, ile zapłacili.
Duży zakup odchodzi według harmonogramu z datami, a każda rata ma swój własny stan płatności. To, co Państwo wciąż są winni dostawcom, to rzeczywiste saldo w Państwa firmie i jedyne miejsce, gdzie jest to zapisane.
Wystawią Państwo kartę podarunkową na poczet zakupu, a wypłata nigdy nie opuszcza sklepu. Ktoś, kto przyszedł sprzedać łańcuszek, wychodzi z saldem do wydania na rzecz w witrynie. Jeśli zaoferują Państwo trochę więcej niż w gotówce, obie strony są w lepszej sytuacji.
Jeśli stary pierścionek płaci za nowy, zakup łączy się ze sprzedażą, którą kompensuje, i tylko różnica zmienia właściciela. Nie jeden niezręczny rabat, którego nikt nie potrafi wyjaśnić za pół roku.
Zakup dotyczy notowań metali, kasy i księgowości.
Ile zapłacili Państwo za gram 18-karatowego złota w zeszłym miesiącu?
Jeśli odpowiedź tkwi w książce pokwitowań — albo w trzech takich książkach — umówią się Państwo na prezentację. Ustalimy z Państwem marże i przeprowadzimy jeden zakup od początku do końca na tablecie, przy Państwa własnej ladzie.